Starcie tytanów czyli zapowiedź Fortuna Pucharu Polski

Już w najbliższą niedzielę odbędzie się 7 edycja Fortuna Pucharu Polski. Tym razem najlepsze drużyny w kraju zjawią się na bocznych boiskach warszawskiej Legii aby zawalczyć o prestiż, awans na ligę mistrzów oraz co chyba najważniejsze zapisać się w historii. Będą tam stali bywalcy ogólnopolskich turniejów, tacy, którzy zameldują się na tej rangi wydarzeniu po raz pierwszy, ale i ekipy, które zrobiły sobie „przerwę” od zmagań na najwyższym krajowym poziomie i po kilku latach nieobecności wracają na piłkarskie salony. Znamy już praktycznie wszystkich uczestników tego wydarzenia (nie wiemy tylko kto będzie reprezentował Bydgoszcz) i pod kątem sportowym zapowiada się on naprawdę emocjonująco. Napiszę więcej, może odważnie, ale myślę, że to będzie turniej o najwyższym poziomie sportowym oraz organizacyjnym na przestrzeni ostatnich 3 lat.

Dużo emocji, przepustek mało, czyli piłkarski obieżyświat z Łodzi i nie tylko.

Jak bardzo wszystkim zwolennikom piłkarskich szóstek emocje dają się we znaki widać po pucharach miast gdzie drużyny z innych aglomeracji potrafiły przyjechać żeby walczyć o udział w tym prestiżowym wydarzeniu. Dentim Clinic Katowice po porażce w lokalnym pucharze spróbował swoich szans w Sosnowcu. Tam spotkał Tiki-Takę czyli reprezentanta…Chorzowa, który również uległ na własnym podwórku. I to właśnie ten drugi zespół pozbawił reprezentantów Zagłębia miejsca w finale pucharu Polski wygrywając puchar Sosnowca. FC Lumumby Łódź, po przegranej w łódzkich zmaganiach z rewelacją FC Smarujcie Klapki pojechały walczyć o przepustkę do Wrocławia. Kiedy przygoda w stolicy województwa dolnośląskiego również zakończyła się fiaskiem udali się do Tomaszowa Mazowieckiego na turniej organizowany przez ligę KPolakowski. Zwycięstwo w tych zmaganiach zapewniało awans na Puchar Polski, tam jednak też FC Lumumby nie dały rady i ostatecznie mimo 3 prób nie pojawią się w Warszawie. Na tym samym wydarzeniu pojawił się Bartist Toruń. Ekipa Krzysztofa Elsnera odpadła w półfinale, ale zrehabilitowała się dzień później kiedy to sięgnęła po puchar Torunia.
Czy to dobre rozwiązanie, że najsilniejsze drużyny w Polsce po nieudanym starcie próbują swoich sił w innych miastach? Wiemy, że zdanie społeczności socca jest w tym temacie podzielone, ba, zdanie naszej redakcji również jest podzielone, wychodzimy jednak z założenia, że najważniejsza jest gra, zawsze i wszędzie.

Kto faworytem?

Bartist Toruń to pierwsze co przychodzi do głowy. Krzysztof Elsner, Marcin Mróczyński, Kamil Kucharski, Bartłomiej Dębicki, Mateusz Skibiński i Marcin Mikołajewicz. Tak może wyglądać wyjściowa szóstka tej ekipy. Każdy z wymienionych przez mnie zawodników grał lub gra w ekstraklasie futsalu lub kadrze Polski w piłce nożnej 6- osobowej. Jeżeli faktycznie pojawią się takim zestawieniem personalnym na jaki wszystko wskazuje, to tylko od nich samych będzie zależało czy dadzą podnieść puchar komu innemu. Zaraz za nimi trzeba wspomnieć o Piwkarzach Szczecin, czyli ubiegłorocznym zwycięzcy. Adrian Skorb zapewnia, że w tym roku skład będzie jeszcze silniejszy co tylko zwiastuje dodatkowe emocje. FC Gorlicka Warszawa, aktualny brązowy medalista pucharu Polski i wicemistrz Polski, z wieloma indywidualnościami, które mogą rozstrzygnąć losy pojedynku jednym zagraniem. Na pewno brak Mateusza Łysika, Roberta Śmigielskiego czy Eryka Murawskiego przebywającego na testach w Wiśle Płock będzie sporym osłabieniem, ale jeśli mówimy o ekipie, która nadal ma w swoich szeregach takich graczy jak Milewski, Gorczyca, Himel czy Sosnowski to słowo „osłabienie” powinno być tutaj tylko iluzorycznie użyte. Nie sposób pominąć również Pojemną Halina Warszawa. Zwycięzca bardzo mocno obsadzonego turnieju Warsaw BOS CUP po ubiegłorocznej banicji ma ochotę pokazać, że nadal jest w czołówce zespołów piłki nożnej 6-osobowej w naszym kraju. Na pewno nie pomoże im fakt, że brakować będzie dwóch czołowych zawodników- Tomasza Warszawskiego oraz Bartka Przyborka, którzy w tym czasie będą w słonecznej Portugalii reprezentować nasz kraj na akademickich mistrzostwach świata w futsalu. Nazwiska Szeliga, Skotnicki, Barzyc czy Nahorny powinny ich jednak godnie zastąpić.

I kto jeszcze?

Kinemedica Retkinia Crew, przedstawiciel łódzkiej sceny, który w swoich szeregach ma graczy występujących niegdyś w polskiej ekstraklasie. Bardzo niewygodna drużyna, która praktycznie przez całe spotkanie gra z lotnym bramkarzem. Funkcję tą najczęściej pełni Mariusz Rachubiński i jeżeli ten gracz pojawi się w najbliższą niedzielę na bocznych boiskach Legii Warszawa to idę o zakład, że będzie najczęściej dotykającym piłkę zawodnikiem Retkinii. Tiki Taka Chorzów, drużyna, która rozwija się z sezonu na sezon. W 2021 roku zameldowali się w czołowej 16 drużyn w Polsce i wiemy, że w tym roku mają apetyty na więcej. Z Chorzowa też zobaczymy ekipę PGG Hajery, która naszpikowana dawnymi „Cyborgami” jedzie do stolicy sprawić niespodziankę. Zwycięstwo w finałowym meczu z faworyzowanym rywalem pokazuje, że ta niespodzianka wcale nie jest nierealna. Newell’s Old Boys Jastrzębie Zdrój ze znakomitym Patrykiem Dudzińskim, UKS Toho Grodzisk Mazowiecki czyli zespół, który w ubiegłym roku osiągnął półfinał, BJM Kraków, ekipa, która wyeliminowała na lokalnym podwórku mistrza Polski czyli Kapelę Weselną, powracająca po kilku sezonach Struga Personal Tomaszów Mazowiecki, która bardzo często wygrywa lokalne turnieje czy Skrzydlaty Byk Zabrze, który prawie z każdego większego wydarzenia przywozi medal, te właśnie ekipy powalczą o zwycięstwo. I to jest niesamowite jak sportowo ten turniej będzie mocny. Nie wspomniałem jeszcze przecież chociażby o Snowkids Katowice. Chłopaki wygrali przecież w finale pucharu Katowic z mistrzem Polski z 2020 roku czyli Dentimem Clinic Katowice. Mamy również wielką niewiadomą w postaci ekipy z Wrocławia. SloumoJager FC wygrało rywalizację w swoim mieście, a w pokonanym polu zostawiło chociażby srebrnych medalistów pucharu Polski z 2020 roku (Orły Wrocław) czy brązowego medalistę turnieju 3 rogi karny z 2019 roku (PD Wildboars). Niewiadomą również, ale najbardziej ekscytującą chyba dla nas wszystkich drużyną będą Mistrzowie UK. Reprezentacja zawodników z największej i najlepszej polskiej ligi szóstek w Wielkiej Brytanii przyjedzie do Warszawy aby powalczyć o przepustkę na ligę mistrzów. Więcej o lidze TUTAJ.

No dobra, a co z Krotoszynem, Ostrowem Wielkopolskim i co to ta Stomatologia Stupka?

A więc w tym roku, tak jak i w ubiegłym nie zobaczymy na pucharze Polski Aserete Krotoszyn. Zobaczymy za to Pancom Zduny, czyli ekipę, która zaczyna wieść prym w swoim mieście, bo oprócz lokalnego pucharu wygrała również ligę, krótko mówiąc trzeba na nich na pewno zwrócić uwagę. Mat-Bud Printwizards Team Ostrów Wielkopolski, czyli ekipa z chyba najdłuższą nazwą w całej Polsce, nie będę ukrywać, nasi ulubieńcy, którzy jako jedyni póki co (mam nadzieję, że po turnieju szybko się to zmieni) mają nasze logo na swoich koszulkach i traf chciał, że odkąd je mają to jeżdzą po różnych wydarzeniach w całym kraju i zazwyczaj zdobywają złote medale. Chłopaki, trzymamy kciuki! Stomatologia Stupka, ekipa z drugiej największej ligi szóstek w Polsce, czyli Futbolowej Ligi Szóstek w Krakowie również zawita do Warszawy. Jest to pokłosie współpracy między Polską Federacją Socca a ligami szóstek w Polsce. Zespół, który po części złożony jest z graczy… Kapeli Weselnej. Chłopaki rok po roku wygrywają silnie obsadzoną ligę w Krakowie, wygrali też w latach ubiegłych polskie eliminacje do turnieju Neymar’s five co pozwoliło im wylecieć na światowe finały do Brazylii. Jedno jest pewne, w piłkę grać potrafią, nieprzypadkowo znaleźli się w tym gronie.

A na koniec nasz kochany Ełk, zaraz, zaraz czy to aby na pewno jest w Polsce?

Zawsze w ten sposób żartowaliśmy sobie z Dawidem Murawskim, czyli organizatorem Master Ligi Ełk i to jest oczko puszczone w jego stronę, nie obrażajcie się na nas. Hotel Robert’s Ełk, ta właśnie ekipa zawita do nas w najbliższą niedzielę. Zwyciężyli lokalną ligę oraz puchar w cuglach drugi rok z rzędu i jestem pewny, że jest to najmocniejsza ekipa z tego miasta jaka kiedykolwiek występowała na arenie ogólnopolskiej.

Teraz już naprawdę koniec.

Na papierze, tak jak już wspominałem wcześniej w tekście turniej ten zapowiada się piekielnie silny pod względem sportowym. Spotkamy tam bardzo znane nazwiska grające w reprezentacji Polski w piłce nożnej 6-osobowej, reprezentacji Polski w futsalu, ekstraklasie futsalu czy zawodników z przeszłością ekstraklasową na 11-osobowym boisku. Z pewnością przyjemny ból głowy będzie miał też selekcjoner Klaudiusz Hirsch, który będzie mógł zaobserwować formę szerokiej kadry naszej reprezentacji oraz zobaczyć nowe twarze, które naszym zdaniem na pewno się pojawią.
Losowanie grup już w piątek w sklepie piłkarskim R-Gol.com, a podgrzewać kulki będzie Dominik Rek z redakcji socca.pl

No to na koniec, mam nadzieję, że z większością z Was widzimy się w niedzielę i niech wygra najlepszy!!!


Zapraszamy Was też do wydarzenia gdzie będziemy publikować interesujące materiały:
https://fb.me/e/1xHOBvvAJ