Toruń znowu niebieski!

Socca

Toruń znowu niebieski!

03 grudnia 2023, 16:56

Zdecydowanie jest to najlepszy rok w historii Havany Toruń, po mistrzostwie Torunia na wiosnę i awansie do czołowej 16tki w Polsce dorzucili kolejne mistrzostwo, tym razem na jesień. Drużyna Macieja Szymańskiego po raz kolejny w pokonanym polu zostawiła Bartist Toruń czyli aktualnych mistrzów Polski. Przed ekipą Krzysztofa Elsnera zmagania ukończyła również drużyna JBB Toruń czyli aktualny jeszcze beniaminek. Na drugim końcu stawki mamy ekipę FCTP, która żegna się z najwyższą klasą rozgrywkową.

 

Havana buduje historię..

No bo kto rok temu o tej porze by przypuszczał, że za rok będą tutaj gdzie są. Przecież po nieudanych dla nich eliminacjach mistrzostw Polski w 2022 roku były głosy o rozpadzie, było zniechęcenie, na pewno też przygnębienie, turniej finałowy był na wyciągnięcie ręki, ale duży pech przed spotkaniem decydującym o awansie ze Śródmieściem Grudziądz (kontuzje kilku zawodników) spowodował, że ostatecznie musieli obejść się smakiem. Teraz jest zupełnie inaczej, pierwsze miejsce z przewagą 7 punktów, najlepszy atak i najlepsza obrona w lidze pokazuje, że buduje się coś mamy nadzieję wielkiego. Bardzo dobrym ruchem okazało się sprowadzenie z zespołu Ragazzi Aleksandra Bednarczyka, który zdobył aż 33 bramki w 12 spotkaniach. Wtóruje mu zawodnik 1 ligowego Tafu Toruń Marcel Zimmermann z 14 golami oraz Marcin Auguściński, który do 12 trafień dorzucił 15 asyst. Wiemy, że Maciek Szymański nie lubi wyróżniania poszczególnych graczy, dlatego zakończymy to bardzo prostym – brawo drużyna!

JBB czyli beniaminek, który pokazuje klasę!

Zwycięzcy turnieju eliminacyjnego FA Masters Cup z lipca tego roku pokazali, że ich miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej to nie jest przypadek. W pierwszym sezonie po awansie w dwóch spotkaniach z Bartistem Toruń zdobyli aż 4 punkty, pokonali też brązowego medalistę ubiegłej kampanii czyli Galacticos Lizard King. Śmiało można powiedzieć, że jest to zespół, który ma potencjał aby na dłużej zagościć w czołowej trójce najlepszych ekip w swoim mieście. W szerokim składzie tej ekipy są m.in. Karol Czyszek czy Mikołaj Tutak czyli byli gracze Bartistu Toruń, ale prawdziwymi liderami są inni zawodnicy. I tutaj trzeba wspomnieć najlepszego strzelca ekipy czyli Patryka Kurlendę, najlepszego asystenta Michała Kukowskiego oraz Dawida Błaszkiewicza, który jest w czołówce zarówno strzelców jak i asystentów w swojej ekipie.

 

B jak Bartist a może blamaż?

I teraz możemy zadać sobie pytanie, chociaż nie, lepsze tutaj będzie stwierdzenie i bardziej wytłumaczenie tym, którzy nie wiedzą i może nie do końca śledzą rozgrywki. Bartist na turniejach a Bartist w meczach na swoim lokalnym podwórku to dwie inne ekipy. W lidze nie występują Dębicki czy Kucharski. W tej rundzie nie zagrali również Mrówczyński, Wójtowicz oraz Skibiński, można napisać więcej, w tej rundzie nie było ani jednego zawodnika, który był na każdym ze spotkań. Czy to tłumaczy słabszą postawę zespołu? Ani trochę, bo od mistrza Polski wymaga się aby ich występy zawsze były na wysokim poziomie bez względu na to jakim składem personalnym obecnie dysponują. Z drugiej jednak strony może zaplecze tej drużyny bez wyżej wymienionych zawodników nie stanowi aż takiej jakości i monolitu aby w tych ważnych pojedynkach przechylać szalę na swoją korzyść? W tym momencie skłaniałbym się ku tej drugiej opinii, znam jednak Krzyśka Elsnera i wiem, że jeżeli kiedykolwiek przeczyta ten tekst to już na wiosnę będzie chciał pokazać, że wcale tak nie jest ????. Z pozytywów na pewno trzeba wspomnieć o dobrej postawie legendy toruńskich boisk czyli Maćka Dudka, który z 17 trafieniami jest najlepszym strzelcem drużyny. Zaraz za nim z 16 golami plasuje się Bartłomiej Szymanek. Dobre „liczby” zanotował też gracz ekstraklasowego FC Toruń Krystian Kraśniewski, który do 10 goli dorzucił 8 asyst.

Bardzo wyrównany środek stawki..

..bo drużyny z miejsc 4-6 skończyły sezon z 17 oczkami. Oczywiście po 9 kolejce wiedzieliśmy, że Galacticos Lizard King nie powtórzy wyczynu z wiosny i nie obroni brązowych krążków, bo po podziale na grupę mistrzowską i walczącą o utrzymanie byli w tej drugiej, co właściwie oznacza, że 6 miejsce to było maksimum co mogą osiągnąć i to zrobili. Jeżeli mielibyśmy kogoś z tej ekipy wyróżnić to byłby to Patryk Tarkowski czyli najlepszy „Kanadyjczyk” zespołu z 8 bramkami i taką samą liczbą asyst na koncie. O miejsca 4 i 5 batalię toczyły ekipy Q-Jawy Skiety Klapki oraz FC Drewce. Po rundzie zasadniczej to ci pierwsi byli wyżej w tabeli i tak też zakończył się sezon. W bezpośrednim pojedynku Panowie podzielili się punktami, ale wcześniejsze zdobycze pozwoliły zawodnikom Kuby Dunajskiego na utrzymanie pozycji tuż za podium. W przypadku tej ekipy należy wspomnieć o Macieju Murawskim, który zdobył 20 z 56 bramek drużyny w całym sezonie.

 

I na końcu walka o utrzymanie

Przed finałową rundą, kiedy to każda z ekip miała do rozegrania po 4 mecze sytuacja w dole tabeli była bardzo ciekawa. Ragazzi zajmowali 7 miejsce z 7 oczkami, jedno mniej miały ekipy Opuscapita oraz White Tigers. Ostatnie miejsce z 5 punktami okupowała ekipa FCTP. Sytuacja zmieniała się w zasadzie co kolejkę i do samego końca nie wiedzieliśmy w zasadzie kto spadnie z ligi a kto zagra w barażach o utrzymanie. Finalnie tak jak po rundzie zasadniczej FCTP zajęło ostatnie miejsce i pożegnało się z najwyższą klasą rozgrywkową. Przedostatnia pozycja przypadła White Tigers i to oni musieli powalczyć o utrzymanie w barażu z 2 drużyną ligi B. Ostatecznie ekipa, która uczestniczyła w tegorocznym turnieju 3-rogi karny zwyciężyła z Impactem Obrowo i na wiosnę będzie miała okazję powalczyć o wyższą pozycję w lidze A. Dużą rolę w utrzymaniu „Białych Tygrysów” rozegrał Łukasz Sikorski strzelając w całym sezonie 31 z 56 goli drużyny. W samym meczu o utrzymanie wygranym 6:4 trafił do bramki rywali 3 razy.

Placeholder